Wpisy

Klimatyczna niewiadoma, czyli IMiGW w akcji

Dzisiaj przekonałem się, że jestem dziwnym człowiekiem. No dobra, żartuję, wiedziałem od dawna. Niemniej jednak wpis Maksa na temat klimatu w planszówkach mocno mnie zaskoczył. Po przeczytaniu, skomentowaniu (kolejnym zdziwieniu komentarzem Palmera :P) usiadłem i zrobiłem rachunek sumienia w temacie tego, kiedy uważam grę za klimatyczną i co z tego wynika. Pewnie znowu się okaże, że jestem dziwakiem, ale cóż, taki lajf…

Czytaj więcej

Sentinels of the Multiverse, czyli jak nie robić gry kooperacyjnej

Pierwotnie ten wpis miał być recenzją Sentinels of the Multiverse, kooperacyjnej gry karcianej, polegającej na walce grupy superbohaterów z jeszcze bardziej „super” wielkim złym bossem. Jak możecie się domyśleć z tytułu, nie byłaby to recenzja zbyt pochwalna. Podczas rozplanowywania układu wpisu wykombinowałem jednak, że zrobię co innego. Postaram się mianowicie zilustrować pewne zjawisko, a Sentinels posłużą jako idealny materiał do tej ilustracji. Zapraszam więc do lektury… Czytaj więcej

Zagram w każdego dobrego co-opa

Tak, bardzo lubię gry kooperacyjne. Teraz obowiązkowa chwila ciszy na gwizdy i buczenie tych, którzy bez negocjacji, polityki, wbijania sztyletu w plecy i innych tego typu mechanizmów społecznych nie uznają planszówki za wartościową 🙂

No dobrze, w tytule napisałem, że zagram w każdego dobrego co-opa. Jest to oczywiście nie do końca precyzyjne stwierdzenie. W odpowiednim towarzystwie zagram absolutnie we wszystko, z krzyżówką bierek i chińczyka włącznie. Wyłączając jednak wpływ dobrego towarzystwa na wrażenia z rozgrywki, mam pewne preferencje. No i właśnie „dobre” co-opy są bardzo wysoko na liście tychże preferencji. Czytaj więcej

Jak w życiu…

Dzisiejszy wpis będzie o grze, która od prawie roku niepodzielnie króluje na pierwszym miejscu mojej prywatnej listy ulubionych planszówek. I nic nie wskazuje na to, żeby cokolwiek jej zagroziło w najbliższej przyszłości. Jak pewnie zdążyliście się zorientować z obrazka powyżej, mowa tu o Space Alert, autorstwa Vlaady Chvatila. Nie będzie to jednak recenzja gry, tych znajdziecie bez liku w czeluściach netu. Chcę Wam powiedzieć, dlaczego ta gra w tak wspaniały sposób rozwija umiejętności zwykle nie kojarzone z planszówkami, a w życiu bardzo przydatne (ostrzegałem we wstępniaku, że będą wtręty wychowawcze, a co…). Czytaj więcej