• Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
Orions
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
Ostatnie wpisy na blogu
ZnadPlanszy.pl |BLOGI

Rzut okiem – Concordia

12 lutego 2015/1 Comment/w Blog/Autor Stanisław Juźwicki

W ramach rozgrzewki przed partią Caverny miałem wczoraj okazję zagrać w Concordię Maca Gerdtsa. Autor znany i lubiany (m.in. Antike, Hamburgum, Navegador), a zdaje się najbardziej znany z „wynalazku” pod tytułem mechaniki rondla w wyborze akcji. Z tego wszystkiego znam i bardzo lubię Navegadora, więc i do Concordii usiadłem z chęcią.

No i w skrócie rzekłszy nie zawiodłem się. Grało się bardzo fajnie, partia na 4 osoby (wszystkie grały po raz pierwszy) zajęła nam niecałe dwie godziny. Myślę, że obiecane na pudełku 90 minut jest jak najbardziej osiągalne, jak już się mniej więcej łapie, o co chodzi.

O co zaś właściwie chodzi? Gramy na mapie Włoch lub Europy (zależnie od liczby graczy) i na tejże mapie łazimy swoimi osadnikami i stawiamy kolonie. Z tychże kolonii potem możemy uzyskiwać różne dobra. Cała mechanika gry opiera się na kartach akcji, które mamy w ręku, pozwalających nam robić różne rzeczy (ot, na przykład postawić kolonię, pohandlować dobrami, zgarnąć dobra z własnych kolonii, itp.). Bardzo ważną kartą w tym zestawie jest taka, która pozwala nam dokupić kolejne karty akcji – tu kłania się w miarę klasyczny deck-building.

Drugą stroną medalu jest punktowanie na koniec gry. Otóż każda karta akcji ma również drugą funkcję – daje nam punkty zwycięstwa za różne rzeczy – a to ilość kolonii, a to obecność w różnych rejonach mapy, ilość osadników, których mamy, itp. Jest to przedstawione na karcie w postaci przypisania karty do różnych bogów z rzymskiego panteonu. Dokupienie karty akcji do talii daje nam więc możliwość robienia tej akcji, ale również możliwość zapunktowania na koniec. Oczywiście w talii mamy różne kombinacje tych dwóch elementów – akcji, którą można wykonać, oraz boga, który decyduje o tym, za co dostajemy punkty. Im więcej kopii kart danego rodzaju mamy w decku na koniec gry, tym więcej punktów dostajemy w jakiejś dziedzinie.

concordia1

Skutkiem takiej mechaniki jest to, że de facto budujemy dwa silniczki na raz – z jednej strony staramy się jakoś rozwijać w grze (np. „idę w budowę maksymalnie wielu kolonii”), a z drugiej budujemy sobie talię do punktowania na koniec gry. No i ogólnie fajnie by było, żeby te dwa silniczki się zgrały – co mi po tym, że będę miał w talii 6 kopii karty, która daje punkty za ilość osadników, jeżeli na koniec gry zostanę z 2 osadnikami. Oczywiście w obu przedsięwzięciach (rozwój na mapie i rozwój w kartach bogów) przeciwnicy będą nam aktywnie przeszkadzać. Pomysł jest bardzo podobny do Navegadora – tam też rozwijamy się w jakiejś dziedzinie, a jednocześnie próbujemy poprawić sobie zasady punktowania w tej dziedzinie. W porównaniu jednak do Navegadora Concordia tę mechanikę dużo mocniej rozwija i wykorzystuje.

Ponieważ w pierwszej partii nikt z nas nie czuł do końca, z czym to się je, postanowiłem pójść w taktykę „bijemy na ślepo” – zgarniałem maksymalnie dużo kart punktujących, nie bardzo nawet patrząc, za co one de facto punktują.  Przyjąłem założenie takie, że nawet jeżeli mnie karta nie da za dużo punktów, to na pewno nie da nic moim przeciwnikom. Oczywiście na samej mapie też jakoś tam się rozwinąłem, bo w końcu za coś te punkty trzeba mieć. Ryzyko się tym razem opłaciło – wygrałem kilkoma punktami (zdaje się 111 do 105 drugiego gracza albo jakoś tak).

Wrażenie – jak najbardziej pozytywne. Zaliczyłbym Concordię do grupy średnich eurosów, bo jednak trzeba się trochę namóżdżyć i poprzeliczać te punkciki. Jak będę miał okazję zagrać znowu, to z pewnością skorzystam.

 

Tagi: concordia, mac gerdts, medium euro, navegador
https://orions.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/26/2015/02/concordia.jpg 495 953 Stanisław Juźwicki http://orions.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/26/2013/06/znadplanszy-orions.png Stanisław Juźwicki2015-02-12 10:29:492015-02-12 10:32:07Rzut okiem – Concordia
Artykuły, które również mogą się Tobie spodobać
Nauticus, czyli statki na okrągło
Hansa Teutonica, czyli „Co Ty wiesz o sucharach…”
Suburbia i jej smaczki
https://www.facebook.com/stanislaw.juzwickihttp://orions.znadplanszy.pl/kontakt/

Stanisław "Orions" Juźwicki
Łodzianin napływowy. Prywatnie ojciec dwójki dzieci, oczywiście wciąganych już w planszówki. Zawodowo gość z pogranicza informatyki i biznesu. No i przede wszystkim hobbystycznie – miłośnik dobrych gier kooperacyjnych i ciężkich „eurosów’’, poza tym od czasu do czasu macza palce w organizacji planszówkowego życia w Łodzi.

Orions

NAJNOWSZE WPISY

  • Weekend z przyjemnymi niespodziankami8 marca 2015 - 21:10
  • Evolutio Rosenbergis, czyli od Agricoli do Arle2 marca 2015 - 19:13
  • Poza strefą komfortu26 lutego 2015 - 20:05
  • Ale to już było…23 lutego 2015 - 19:54
  • Goła ziemia w Arle, czyli punktowanie bez budynków20 lutego 2015 - 21:20
  • Rzut okiem – Paperback19 lutego 2015 - 18:43
  • Fields of Arle, czyli co tam Panie we Fryzji…14 lutego 2015 - 13:01
  • Rzut okiem – Concordia12 lutego 2015 - 10:29
  • Powodzenia! (w wolnym tłumaczeniu)9 lutego 2015 - 21:02
  • Madeira5 lutego 2015 - 13:17

Kategorie

  • Blog
  • Felietony
  • Recenzja

Pages

  • Kontakt
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje

Archiwa

  • marzec 2015 (2)
  • luty 2015 (10)
  • luty 2014 (1)
  • styczeń 2014 (1)
  • listopad 2013 (5)
  • październik 2013 (13)
  • wrzesień 2013 (4)
  • sierpień 2013 (8)
  • lipiec 2013 (8)
  • czerwiec 2013 (8)
RSS Feed Logo RSS Feed Logo Subscribeto RSS Feed

ZnadPlanszy.pl

  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
© Copyright - Orions | ZnadPlanszy.pl
© 2013 ZnadPlanszy.pl Wszystkie prawa zastrzeżone | Serwis stworzony przez T&Y Board Solution - Enfold Theme by Kriesi
  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
Link to: Powodzenia! (w wolnym tłumaczeniu) Link to: Powodzenia! (w wolnym tłumaczeniu) Powodzenia! (w wolnym tłumaczeniu) Link to: Fields of Arle, czyli co tam Panie we Fryzji… Link to: Fields of Arle, czyli co tam Panie we Fryzji… Fields of Arle, czyli co tam Panie we Fryzji…
Scroll to top Scroll to top Scroll to top