• Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
Orions
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
Ostatnie wpisy na blogu
ZnadPlanszy.pl |BLOGI

Rzut okiem – Paperback

19 lutego 2015/4 komentarze/w Blog/Autor Stanisław Juźwicki

Miałem ostatnio okazję zagrać u znajomego w krótką (30 min) grę słowno – karcianą, która urzekła mnie tak bardzo, że dzień później żegnałem się z pewną ilością środków na karcie, żeby za czas jakiś mieć własny egzemplarz. Mowa tu o grze Paperback, która jest swoistą mieszanką Dominiona i Scrabble. Brzmi dziwnie? Może. Gra się wybornie.

Idea gry jest bardzo prosta. Każdy gracz ma swoją talię kart (10 na start, jak w Dominionie). W tej talii 5 kart to litery, a 5 to zapychacze warte punkty zwycięstwa (znowu, jak w Dominionie). Tu jeszcze jest ten myk, że zapychacze są rownież jokerami, które mogą zastąpić dowolną literę. A sama gra wygląda tak:

  1. Dobieramy 5 kart z talii
  2. Układamy z nich słowo (musi być legalne według zasad Scrabble, czyli bez nazw własnych, itp.)
  3. Każda litera w słowie jest warta ileś centów (jokery są warte zero).
  4. Sumujemy, ile zarobiliśmy centów i za to możemy sobie kupić kolejne litery do talii.
  5. Zgarniamy nasze słowo ze stołu na stos kart odrzuconych, a gra przechodzi do kolejnego gracza.

Podobieństw do Dominiona nie koniec. Zamiast liter możemy kupować karty z punktami zwycięstwa (oczywiście lepsze, niż te startowe, poza tym jest kilka różnych nominałów).

Do tego mamy w grze kilka bardzo fajnych bonusików. Na przykład większość dokupowanych liter ma jakieś cechy specjalne… a to możliwość dociągnięcia większej ilości kart w następnej ręce, a to podwojenie wartości kolejnej litery, i tak dalej. Są również wredne litery, które przez jedną kolejkę uprzykrzają życie przeciwnikom – ot na przykład w kolejnej ręce mogą dobrać tylko 4 karty zamiast 5… albo nie mogą układać słów dłuższych niż 4-literowe…

Jest również kilka dodatkowych trybów rozgrywki – możemy grać z kartami zadań bonusowych (jeżeli spełnimy jakiś warunek, możemy wziąć kartę zadania do talii, a jest ona sporo warta). Możemy również grać na zestawy tematyczne (każde słowo musi się wpisywać w temat). Jest w końcu opcja co-opa, gdzie razem musimy w określoną liczbę tur wypełnić określoną liczbę zadań – w tym trybie jeszcze nie grałem i doczekać się nie mogę.

Gra jest oczywiście w angielskiej wersji językowej (czytaj: litery są angielskie), co jest pewnym ograniczeniem – duży zasób słownictwa jest jednakowoż wymagany. Można kombinować z wykorzystaniem angielskich liter do polskich słów, ale trzeba by zmienić punktację (kto grał w angielskiego Scrabbla, wie o czym mówię). Na stronie wydawcy można sobie ściągnąć PDF z talią niemiecką, czemu nie wykombinować polskiej 🙂

W ogóle Paperback jest w tym momencie w trakcie dodruku (3 edycje się wyprzedały, drukowana jest 4-ta). Grę można zamówić na www.paperbackgame.com, kosztuje taka przyjemność 30$ + 7$ przesyłki do Polski. Wysyłka kolejnego dodruku planowana jest w kwietniu.

Gra oczywiście spodoba się maniakom gier słownych, powinna też trafić do deck-builderów. Osobiście zaliczam się do tych pierwszych (odczucia do deck-buildingu mam całkowicie neutralne). Co ciekawe, bardzo dobrze zbalansowany jest element słowny z elementem budowania talii – można wygrać zarówno jak się jest świetnym scrabblistą, a kiepskim „graczem”, jak i odwrotnie. Czy trochę ponad 200 kart jest warte takiej ceny? Ja tam się długo nie zastanawiałem 🙂

 

Tagi: gry rodzinne, paperback
https://orions.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/26/2015/02/paperback.jpg 467 1024 Stanisław Juźwicki http://orions.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/26/2013/06/znadplanszy-orions.png Stanisław Juźwicki2015-02-19 18:43:292015-02-19 18:43:29Rzut okiem – Paperback
Artykuły, które również mogą się Tobie spodobać
Z Ticketami po świecie #3: Stany, Stany… losowa jazda…
Szczęśliwa panda!
Z Ticketami po świecie #4: Wredne, pazerne trolle!
Bramy do świata eurosów
Jest-li kanon, czy go nie ma?
Z Ticketami po świecie #2: Nieuchwytna mandala
Tokaido, fillerów król
Tickety dobre na wszystko
https://www.facebook.com/stanislaw.juzwickihttp://orions.znadplanszy.pl/kontakt/

Stanisław "Orions" Juźwicki
Łodzianin napływowy. Prywatnie ojciec dwójki dzieci, oczywiście wciąganych już w planszówki. Zawodowo gość z pogranicza informatyki i biznesu. No i przede wszystkim hobbystycznie – miłośnik dobrych gier kooperacyjnych i ciężkich „eurosów’’, poza tym od czasu do czasu macza palce w organizacji planszówkowego życia w Łodzi.

Orions

NAJNOWSZE WPISY

  • Weekend z przyjemnymi niespodziankami8 marca 2015 - 21:10
  • Evolutio Rosenbergis, czyli od Agricoli do Arle2 marca 2015 - 19:13
  • Poza strefą komfortu26 lutego 2015 - 20:05
  • Ale to już było…23 lutego 2015 - 19:54
  • Goła ziemia w Arle, czyli punktowanie bez budynków20 lutego 2015 - 21:20
  • Rzut okiem – Paperback19 lutego 2015 - 18:43
  • Fields of Arle, czyli co tam Panie we Fryzji…14 lutego 2015 - 13:01
  • Rzut okiem – Concordia12 lutego 2015 - 10:29
  • Powodzenia! (w wolnym tłumaczeniu)9 lutego 2015 - 21:02
  • Madeira5 lutego 2015 - 13:17

Kategorie

  • Blog
  • Felietony
  • Recenzja

Pages

  • Kontakt
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje

Archiwa

  • marzec 2015 (2)
  • luty 2015 (10)
  • luty 2014 (1)
  • styczeń 2014 (1)
  • listopad 2013 (5)
  • październik 2013 (13)
  • wrzesień 2013 (4)
  • sierpień 2013 (8)
  • lipiec 2013 (8)
  • czerwiec 2013 (8)
RSS Feed Logo RSS Feed Logo Subscribeto RSS Feed

ZnadPlanszy.pl

  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
© Copyright - Orions | ZnadPlanszy.pl
© 2013 ZnadPlanszy.pl Wszystkie prawa zastrzeżone | Serwis stworzony przez T&Y Board Solution - Enfold Theme by Kriesi
  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
Link to: Fields of Arle, czyli co tam Panie we Fryzji… Link to: Fields of Arle, czyli co tam Panie we Fryzji… Fields of Arle, czyli co tam Panie we Fryzji… Link to: Goła ziemia w Arle, czyli punktowanie bez budynków Link to: Goła ziemia w Arle, czyli punktowanie bez budynków Goła ziemia w Arle, czyli punktowanie bez budynków
Scroll to top Scroll to top Scroll to top